OldTown Festival

UNIWERSUM
INTRO

WITAJ W ŚWIECIE PO ZAGŁADZIE.
WITAJ W OLDTOWN UNIVERSE!

Na gruzach świata wyniszczonego konfliktem nuklearnym nieliczni ocaleni wznoszą nową cywilizację. Niespełna 50 lat po Wielkiej Wojnie wreszcie widać efekty ich pracy. Mimo, że wciąż istnieją mroczne rewiry, gdzie rządzi prawo pięści, są też miejsca pełne nadziei. Powstają ośrodki badawcze, naukowe i militarne, na nowo odradza się kultura i rozrywka. To zasługa ludzi, którzy zamiast walczyć, postanowili się zjednoczyć i postarać o lepszą przyszłość. Mimo to wciąż lepiej zachować czujność. W gęstych lasach kryją się mutanci, a po rozległych pustkowiach krążą grupy bandytów zwanych raidersami.

ŚWIAT PO WIELKIEJ WOJNIE

Prawie pół wieku temu świat spłonął w atomowym ogniu. Totalna wojna między światowymi mocarstwami, spowodowana nawarstwiającymi się kryzysami, doprowadziła ludzkość do upadku. W październiku roku 2077 rozpoczął się konflikt znany jako Wielka Wojna. Nuklearna pożoga pochłonęła miliony istnień ludzkich, przemieniła w pył nasze domy, a powierzchnię ziemi przeobraziła w nieprzyjazne piekło rodem z najgorszych koszmarów. Niektórzy szczęśliwcy uniknęli zagłady chowając się w podziemnych kompleksach bunkrów czy zaszywając się w dalekich, niedostępnych odludziach. Po tym jak wygasły w końcu pożary, a dym tłustym całunem zasnuł nieboskłon, nastąpiło wiele lat ciszy, przerywanej tylko wyciem wichrów smagających puste, wyjałowione morza ruin.

Rasa ludzka jest jednak uparta w swej walce o przetrwanie. Po dekadach ukrywania się przed efektami Wielkiej Wojny, w końcu zaczęliśmy powracać na ziemie zniszczone przez naszych przodków. Mozolnie rozpoczęliśmy odbudowę cywilizacji, zmagając się z niebezpiecznym środowiskiem, głodem i chorobami. Przetrwaliśmy koniec świata. Oszukaliśmy Armageddon. Umknęliśmy śmierci.

Dziś, w latach 20. XXII wieku ludzkość wciąż walczy o przetrwanie, świat odbudowywany jest z trudem i mozołem. Po Pustkowiach krążą samotni wędrowcy, bezwględni w codziennej walce o przetrwanie w świecie, w którym nietrudno natrafić na stado zmutowanych zwierząt czy napromieniowany, niebezpieczny obszar. Większość decyduje się skupiać w większych grupach, tworzy frakcje, buduje miasteczka. Tam jednak, gdzie jest zbyt wielu ludzi, pojawiają się dobrze znane z przeszłości kryzysy. Walka o wpływy oraz o surowce niejednokrotnie doprowadza do upadku dopiero co powstałe osady.

Niestety, wraz ze starym światem, przepadła większość wiedzy, którą posiedliśmy jako rasa dominująca nad światem. Wielu ludzi urodzonych już w nowym świecie, nie potrafi pojąć ani wykorzystać odnalezionych w przedwojennych kryptach technologii. Odzyskana broń czy samochody z każdym rokiem niszczeją. Niektórzy wieszczą ponowny upadek ludzkości, gdy tylko skończy się dostęp do przedwojennych zasobów. Nielicznym jednostkom udaje się odnaleźć i odtworzyć stare dyski bądź odczytać podręczniki. Niektórzy mieli szczęście poznać ludzi, którzy przetrwali apokalipsę i uczyć się od nich. Ci szczęśliwcy zyskują przewagę, uczą się tworzyć proste i coraz bardziej zaawansowane technologie, korzystając jednak głównie ze “śmieci”, gdyż żadne fabryki nie funkcjonują.

Obecnie większość ludzi skupia się w swoich zamkniętych aglomeracjach, czy to w quasi miastach bądź fortecach, czy obozowiskach lub wręcz plemiennych skupiskach namiotów i lepianek. Podróże odbywa się w uzbrojonych po zęby grupach, bądź szybko i w miarę niepostrzeżenie. Zagrożenia płyną ze wszystkich stron Pustkowi. Zmutowane istoty atakują i pożerają tych którzy nie są w stanie się bronić. Bandyci rabują i plądrują oddając się swym najbardziej prymitywnym instynktom. Wyprawa w zły rejon morza ruin może skończyć się powolną agonią spowodowaną chorobą popromienną. Co liczniejsze ugrupowania ignorując świadectwo Wielkiej Wojny i jej konsekwencji już rozpoczynają swoje własne, mniejsze wojny. Silniejszy pożera słabszego. Każdy walczy o przetrwanie w tym nowym, dziwnym układzie pokarmowym sił świata po Wojnie.

PORA
PRZYBYSZÓW

PORA
PRZYBYSZÓW

Raz do roku bramy miasta stają otworem, witając karawany i podróżnych z najdalszych osad i obszarów. To czas, gdy w miasteczku OldTown trudno o miejsce noclegowe, w barach tłoczą się klienci, a ulice zapełniają się straganami. Pora Przybyszów towarzyszy miasteczku już od wielu lat, ściągając ze wszystkich stron Pustkowi podróżnych, którzy pojawiają się w OldTown by handlować, bawić się, politykować i robić interesy. To swoisty festiwal i wielkie targowisko w jednym. Powód do świętowania kolejnego roku, który udało się przetrwać. Okazja do rywalizacji, zawierania sojuszy i handlu. Czas, w którym można poczuć, że jest się częścią społeczności i nie jest się samemu, zagubionym na ruinach świata. Artyści wychodzą na ulice by zabawiać tłumy, bary pękają w szwach, organizowane są walki gladiatorów, odbywają się różnorakie ceremonie religijne. Dochodzi do wielu legalnych i nielegalnych transakcji handlowych, a półświatek przestępczy kątem oka obserwuje skąd i on może wyszarpnąć swój kąsek. Oczywiście tak ogromny tygiel ludzki w Porze Przybyszów inicjuje wiele różnych zdarzeń i konfliktów. Czasami nie sposób jest skontrolować co dzieje się w całym miasteczku naraz. Na szczęście jest ktoś, kto ma więcej niż jedną parę oczu i czuwa nieustannie nad tym co dzieje się na ulicach OldTown. Tym kimś jest IGOR.

MIASTECZKO
OLDTOWN

MIASTECZKO
OLDTOWN

Gówno wiesz o kontrastach, jeśli nie byłeś w OldTown. Spotkasz tu cynicznych bossów, którzy za wachę sprzedaliby własną matkę oraz uduchowionych obdartusów, modlących się wieczorami do uschniętego krzaka. Po betonowych ulicach niesie się gwar wielu języków, a zapachy strawy gotowanej nad ogniskiem mieszają się z chemicznymi oparami, którymi dymią laboratoria i warsztaty. Nad skleconymi ze śmieci budynkami krążą czujne drony, gotowe odstrzelić każdego, kto wyciągnie broń. Są tu miejsca, gdzie w nocy możesz sprzedać nieznajomemu kosę pod żebra i nikt nie mrugnie okiem, podczas gdy w innych dzielnicach dostaniesz mandat za używanie obraźliwego słownictwa… Początkowo było to miejsce, służące głównie jako punkt, w którym podróżujący wymieniali się towarami i informacjami. Jednak na przestrzeni lat wieści o nim zataczały coraz szersze kręgi i z czasem populacja urosła do kilkuset mieszkańców. Dzisiaj OldTown to znana na Pustkowiach i względnie bezpieczna oaza, w której życie odrobinę przypomina stan sprzed Wielkiej Wojny. Owszem, faktem jest, że co rusz w okolicy dzieje się coś niebezpiecznego i raz po raz kolejna czarna chmura zawisa nad OldTown. Jednak miasteczko nigdy się nie złamało i nigdy nie poddało. Zawsze w ten czy inny sposób wychodzi obronną ręką z chaosu, który przybywa z Pustkowi… Trwa i rozwija się. Oczywiście nie jest to utopijne miejsce. Konflikty pomiędzy ludźmi potrafią szybko się zaogniać, a przepychanki polityczne i walka o władzę są normą. Cały ten tygiel spraw, dążeń i intryg zaczyna wrzeć, gdy zbliża się czas legendarnej Pory Przybyszów.

IGOR

IGOR to sztuczna inteligencja, która sprawuje pieczę nad systemami miejskimi i zapewnia bezpieczeństwo jej mieszkańcom. Maszyna zagrzebana głęboko pod powierzchnią ziemi kalkuluje zimno obecną sytuację w miasteczku i reaguje w razie potrzeby. Nadrzędnym zadaniem IGORa od zawsze jest ochrona ludzi, którzy obecnie przebywają w OldTown i czyni to bezustannie od lat. Przedłużeniem jego funkcji jest system dron. Te latające urządzenia bezustannie krążą nad OldTown obserwując i analizując. Wraz z zapadnięciem zmroku/nastaniem dnia uruchamia się w nich funkcja ochrony. Dzięki podłączeniu do macierzy informacyjnej IGORa są w stanie reagować w ciągu milisekund, obalając na ziemię każdego kto wykaże choćby śladowe ilości fizycznej agresji w kierunku innego człowieka na terenie miasta. Drony są obecne wszędzie, skanują płachty
namiotów, myszkują w barach i budynkach, zawisają wysoko nad ulicami i placami. Dopóki system obrony jest aktywny, doputy mieszkańcy mogą czuć się bezpieczni. Oczywiście zawsze istnieje szansa, że któryś z podzespołów IGORa ulegnie awarii, a on sam dostanie elektronicznej czkawki, co w ubiegłych latach już się zdarzało…

SCHRON-BUD

Schron Bud to firma która była odpowiedzialna za projekt i budowę kompleksu bunkrów i technologii, która pozwoliła ludzkości przetrwać Wielką Wojnę. Pracownicy, czy raczej kolejne ich pokolenie, są obecni na terenie miasteczka. Posiadają oni ogromną wiedzę na temat IGORa, jego funkcjonalności i sposobów naprawy jego systemów. Wydają się być wręcz zainteresowani tylko tym aspektem, nie dzieląc się z nikim swoją wiedzą. Całkowicie ignorują oni sytuację polityczną w mieście, skupiając się na swojej pracy. Nie są jednak mrukliwymi odludkami. Chętnie udzielą pomocy, wskażą kierunek, udzielą informacji czy wspomogą zagubionego przybysza, który postawił swoje pierwsze kroki na terenie miasteczka.

HOME

Miejsce – legenda. Bar, który jest sercem miasteczka. Jedni przychodzą tu po piwo, inni po wpierdol, jeszcze inni na brudnych ławach i kanapach załatwiają swoje równie brudne interesy… Podobno jeśli będziesz stał przy kontuarze wystarczająco długo, w końcu spotkasz każdego, kogo poznałeś w całym swoim życiu. Po przyjeździe do miasta skieruj tu swoje pierwsze kroki, zamów piwko, pogadaj z barmanem… Na pewno spotkasz tu kogoś ciekawego, kto… no cóż, to już zależy od Twojego szczęścia. Na pewno możesz tutaj zasięgnąć języka, posłuchać plotek krążących po miasteczku, dobić interesu, posłuchać opowieści czy po prostu rozluźnić się przy niezłym napitku podanym przez barmana. Twoje zdrowie!

CONTROL ALTER DELETE

Zamieszki, morderstwa i kradzieże zdarzają się w każdym większym mieście, a CAD jest po to, by w OldTown było ich jak najmniej. Ponure biuro stróżów prawa widziało już każdą mendę, a funkcjonariusze z czarną tarczą na ramieniu słyszeli każde pokrętne tłumaczenie… W skrócie – CAD to siły porządkowe miasteczka. Bezstronne, apolityczne, współpracujące z IGORem nad zapewnieniem bezpieczeństwa na terenie miasta. Umundurowani funkcjonariusze od lat wystawiają swoje życie na szwank, by strzec prawa i porządku. Jako jedyni w mieście wyposażeni są w elektroniczne identyfikatory, które zapewniają im możliwość użycia siły fizycznej w momencie gdy System DRON jest aktywny i reaguje na agresywne zachowania mieszkańców.

OLDTOWN FM

Radio przetrwało nawet nuklearny żar i śmiercionośne promieniowanie… Po Wielkiej Wojnie odbiorniki radiowe stały się naszym głównym źródłem informacji. W OldTown działa profesjonalna rozgłośnia, na której falach pobujasz się niczym na przedwojennym dancingu. Przez cały dzień nadaje wyborne kawałki w klimacie electroswingu, jazzu i bluesa, przeplatane klimatycznymi reklamami rodzimych produktów oraz wywiadami, z których nie wszystkie są całkowicie pozbawione sensu. Rozgłośnia jest też ważnym źródłem informacji o bieżących sprawach, niekiedy zajmując twarde, zdecydowane stanowisko. Będąc w OldTown pamiętaj, by nastawić swój odbiornik na odpowiednią częstotliwość fal FM! Zaleją Cię przyjemne dźwięki, które odrobinę ulżą Twej codziennej egzystencji…

FRAKCJE I KONGLOMERATY

W świecie walki o przetrwanie pojedyncza jednostka ma marne szanse na sukces. Dlatego od lat ludzie łączą się w ugrupowania, tworzące barwną mozaikę OldTown. Frakcje i konglomeraty są paliwem dla miasteczka, wyznaczają jego tętno. Od ugrupowań handlowych, poprzez militarne i artystyczne, a na religijnych kończąc – ich różnorodność jest ogromna. Ich lokacje są regulowane prawem miasteczka, więc wszelkie frontowe strony ich obozowisk są otwarte dla gości, stanowią neutralny grunt, gdzie przybysz może porozmawiać czy pohandlować z reprezentantami danego ugrupowania. Mniejsze jednostki, jakimi są frakcje, w naturalny sposób łączą się w konglomeraty, czyli duże i wpływowe struktury, posiadające w mieście własne dzielnice.

WASTELAND

WASTELAND

Poza murami miasta rozciąga się rozległy obszar spustoszonej ziemi niczyjej. Bezkresne, jałowe Pustkowia, zamieszkałe przez dzikie zwierzęta i zniekształcone monstra, które włóczą się w poszukiwaniu świeżej krwi. Postawmy sprawę jasno: wykraczając poza miejską bramę, jesteś zdany tylko na siebie i swoją spluwę. Oraz ślepy los. Ponieważ Wasteland, to miejsce, gdzie Fortuna gra w kości i drwi sobie z ludzkich planów… Na Pustkowiach spotkać możesz mutantów, raidersów oraz innych podróżnych – z pierwszymi raczej się nie dogadasz, z drugimi możesz próbować, zaś co do podróżnych… cóż, niektórzy podzielą się wodą czy dobrym słowem, inni zedrą z Ciebie skórę i pozostawią bez jednego kapsla w kieszeni. Mimo wszystko, warto tu czasem zaglądać. W strefach radiacji znaleźć możesz sporo cennych rzeczy, a niespodziewane spotkania mogą oznaczać zyskowną wymianę, bądź początek ciekawej znajomości. I jeszcze jedno: przez Wasteland prowadzi droga do “Dziury”.

DZIURA

Ukryte w lesie leże raiderskich klanów, pełne mend, pijaków i zwykłych morderców. W skrócie: miejsce, do którego nie chcesz trafić. Serio, zastanów się dwa razy, zanim w lesie skręcisz w betonową dróżkę, wiodącą prosto do zrujnowanych budynków. A jak już tu przybędziesz, lepiej miej jakiś powód. Jak przetrwać w Dziurze? Pro tip nr 1: bądź miły dla mieszkańców i nie próbuj udowodnić, że masz najdłuższego. Pro tip nr 2: nie wyciągaj broni, bo odwali Cię tutejsza wersja systemu DRON. Mimo wszystko (i wbrew pozorom), Dziura to miejsce współegzystujące z miasteczkiem. Poza raidersami, osiedlają się tutaj ci, którzy nie chcą regulacji prawnych nad ich głowami i chcą żyć pełnią życia: wszelkiej maści wolne duchy i typy spod ciemnej gwiazdy. W Dziurze panuje prawo silniejszego, więc poruszanie się po tym miejscu wymaga ostrożności i pewności siebie. Jedynym miejscem gdzie podróżny może czuć się relatywnie bezpiecznie to bar, wyposażony w automatyczne karabiny działające na podobnej zasadzie, co system dron w miasteczku OldTown.