Janusze Pustkowi | OldTown Festival

Janusze Pustkowi

Frakcje

Nikt nie wie ilu jest Janszy. Pytasz, jak to możliwe? No popatrz. Ej, ty, jak masz na imię? Janusz? A ten koleś co spawa? Nie twoje imię, jego imię. Janusz!? To może mi powiesz, że ten na dachu… Dobra, nie ważne. Widzisz, nigdy nie wiesz czy to ten sam typ przyczłapał ci wypalić szkodniki z latryny albo dach załatać, czy może jego kumpel. Brat. Ciotka… Łażą w tych kaskach i maskach, w wyświechtanych kombinezonach. Jeden podobny do drugiego. Siedzą gdzieś pod ziemią przez cały czas. Cały rok. Tutaj. Doglądają Igora, tej elektorszpejowej części i cholera wie czego jeszcze. Na górę wychodzą jak się coś gdzieś rozsypuje. Albo jak im wiadomość zostawisz. Robią swoje, zgarniają kapsy i wracają nie wiadomo którędy do swojej nory. Nie pytaj mnie gdzie jest wejście. Nikt nie wie. A przynajmniej nikt, kto je znalazł nie miał okazji podzielić się wiedzą.